Strumieński głos w Sejmie. O przyszłości dzieci z niepełnosprawnościami nie można decydować „na zero złotych”

27 i 28 kwietnia w Sejmie RP odbyły się dwa posiedzenia podkomisji poświęcone przyszłości systemu opieki nad dziećmi i osobami z niepełnosprawnościami w kontekście planowanych zmian w ustawie o pomocy społecznej.

Pierwsze z nich – Podkomisji stałej do spraw osób z niepełnosprawnościami i włączenia społecznego, prowadzone przez Poseł Barbara Oliwiecka – dotyczyło kierunków zmian w zakresie instytucjonalnych i środowiskowych form opieki nad dziećmi z niepełnosprawnościami.

Drugie – Podkomisji stałej do spraw rodziny, prowadzone przez Poseł Mirosława Stachowiak-Różecka Poseł na Sejm RP – poświęcone było przyszłości oraz zagrożeniom funkcjonowania domów pomocy społecznej.

W obradach uczestniczyły Anna Grygierek – Burmistrz Gmina Strumień i Wiceprzewodnicząca Zarządu Związek Gmin Wiejskich Rzeczypospolitej Polskiej oraz Anna Sławińska– Dyrektor Domu Pomocy Społecznej dla Dzieci w Strumieniu. Głos Pani Burmistrz był jedynym głosem przedstawiciela samorządu terytorialnego podczas tego posiedzenia.

Przedmiotem dyskusji były propozycje zmian zakładające, że do domów pomocy społecznej mogłyby być kierowane wyłącznie osoby pełnoletnie. W praktyce oznaczałoby to odejście od możliwości umieszczania dzieci z niepełnosprawnościami w DPS-ach.

Choć idea rozwijania wsparcia środowiskowego i wzmacniania rodzin jest słuszna, podczas obrad wyraźnie podkreślano, że nie można likwidować istniejących rozwiązań bez stworzenia realnych i dostępnych alternatyw dla dzieci wymagających całodobowej, specjalistycznej opieki.

– Samorządy robią bardzo dużo, aby z jednej strony wspierać rodziny, a z drugiej domy pomocy społecznej. Mówię to z własnego doświadczenia i z możliwie obiektywnej perspektywy, bo pomoc społeczna oznacza dla gmin znaczące wydatki. Jednocześnie trudno sobie wyobrazić prowadzenie wielu form wsparcia bez zaplecza instytucjonalnego – podkreślała Anna Grygierek.

Ważnym głosem w debacie był również głos praktyka na co dzień pracującego z dziećmi wymagającymi najwyższego poziomu wsparcia. Dyrektor DPS dla Dzieci w Strumieniu Anna Sławińska zwróciła uwagę na brak realnego przygotowania systemu do proponowanych zmian:

„Dzisiaj mówić należy o teraźniejszości, propozycja ministerstwa dotyczy przyszłości, dotyczy planów dodatkowo bezkosztowych, ponieważ w OSR projektu podaje, że reforma ma wynosić 0 zł! A ja się pytam, ile dzisiaj czeka rodzin zastępczych specjalistycznych na przyjęcie nowych dzieci, które miałyby nie trafiać do DPS, a do pieczy zastępczej, gdzie obecnie oczekuje 1900 dzieci na zabezpieczenie!”

Ministerstwo w swoich komunikatach i podczas komisji konsekwentnie operowało liczbą „zaledwie” 56 dzieci, które średnio co roku mają trafiać do pieczy zastępczej zamiast do systemu pomocy społecznej. To jednak tylko wierzchołek góry lodowej, gdyż w systemie już teraz znajduje się 1900 dzieci pozbawionych właściwego zabezpieczenia. Łącznie daje to dramatyczną liczbę 1956 osób, która jeśli nic się nie zmieni będzie wzrastać. Resort ostatecznie przyznał, że do czasu znalezienia systemowej pomocy dzieci te po prostu pozostaną w swoich rodzinach biologicznych!!!

Podczas dyskusji odniesiono się również do argumentu ministerstwa dotyczącego wspólnego funkcjonowania dzieci i dorosłych mieszkańców w domach pomocy społecznej. Zwracano uwagę, że w praktyce model ten dla wielu rodzin i mieszkańców stanowi ogromną wartość, ponieważ zapewnia osobom z niepełnosprawnościami ciągłość opieki i bezpieczeństwo życiowe – od momentu przyjęcia aż po naturalną śmierć, bez konieczności kolejnych traumatycznych zmian miejsca pobytu i środowiska życia.

Podkreślano także, że DPS-y dla dzieci nie są wyłącznie miejscem opieki instytucjonalnej, ale ważnym elementem całego systemu wsparcia społecznego. Są wsparciem dla rodzin biologicznych, rodzin zastępczych i całej pieczy zastępczej, zapewniając możliwość wyboru oraz bezpieczeństwo dla dzieci wymagających najwyższego poziomu opieki.

Jednocześnie przedstawicielka DPS dla Dzieci w Strumieniu wyraźnie zaznaczyła, że stoi na stanowisku, iż dziecko powinno wychowywać się w rodzinie, jeśli tylko jest to możliwe. Placówka aktywnie współpracuje z ośrodkami adopcyjnymi, kandydatami na rodziny zastępcze oraz wspiera procesy usamodzielniania.

Jak pokazują jednak doświadczenia praktyczne – także ostatni dzień otwarty placówki – rodziny nie są obecnie gotowe do przejmowania opieki nad dziećmi z najcięższymi niepełnosprawnościami. Pomimo zaproszeń i działań informacyjnych nie zgłosił się żaden kandydat zainteresowany objęciem opieką najbardziej wymagających podopiecznych.

Podkreślono, że nie wynika to ze złej woli rodzin, lecz z ogromu odpowiedzialności, obciążeń i poświęcenia, jakie wiążą się z opieką nad dzieckiem wymagającym całodobowego, specjalistycznego wsparcia. Aby sytuacja mogła się zmienić, Państwo Polskie musi znacząco zwiększyć wsparcie dla rodzin biologicznych i zastępczych.

Dopiero gdy system rodzinnej pieczy zastępczej zostanie odpowiednio rozwinięty i zabezpieczony, a rodziny otrzymają realne wsparcie, instytucjonalne formy opieki będą mogły w sposób naturalny tracić na znaczeniu. Jest to jednak proces wymagający czasu, być może nawet minimum dekady.

– Nie chodzi o to, aby udowadniać, kto jest bardziej potrzebny, bo tak naprawdę wszyscy są potrzebni – zaznaczyła Anna Grygierek, apelując o współpracę wszystkich uczestników systemu wsparcia.

Udział przedstawicieli Strumienia w sejmowej debacie był wyrazem troski o przyszłość dzieci z niepełnosprawnościami oraz odpowiedzialnego podejścia do zmian, które muszą uwzględniać nie tylko założenia ustawowe, ale przede wszystkim realne potrzeby dzieci, rodzin i instytucji niosących im codzienne wsparcie.

Powrót do góry